Nowoczesność w zarządzaniu zasobami ludzkimi w organizacji (cz.3)
autor Administrator, opublikowano 2002-05-16
W edukacji biznesowej nie warto przeciwstawiać sobie tych dwóch nurtów rozwoju zawodowego i postrzegać ich w kategoriach „albo to albo tamto”, „lepsze – gorsze” itp. Nowoczesne technologie szkoleniowe i „tradycyjne metody nauczania” mogą współistnieć i wzajemnie się wspierać. Lepiej zatem zamiast o „przewagach” jednych nad drugimi mówić o ich specyfice. I tak specyfikę „nowoczesnych technologii szkoleniowych” w porównaniu z „tradycyjnymi metodami nauczania” tworzą następujące właściwości tych pierwszych:1. Zmiana kultury edukacyjnej z „kultury nauczania” czy „bycia nauczanym” w kierunku „kultury uczenia się”. Docelowo może to być „przewagą” ale pociąga za sobą trudny czas dostosowawczy w Organizacji i wymaga określonej strategii zarządzania ludźmi.
2. Ogromna elastyczność i ułatwiona dostępność tego typu rozwiązań:
można je używać poczynając od drobnych, jednostkowych technik aż po złożone systemy daleko bardziej spójne i podatne na bieżące modyfikacje niż systemy szkoleń „tradycyjnych”
pojedyncze osoby mogą się szkolić w różnych obszarach tematycznych (zamiast udziału w grupach otwartych), a jeśli jest taka potrzeba mogą się szkolić tysiące pracowników w krótkim czasie – niemal równocześnie,
szybkość działania i wykorzystanie czasu, uproszczona logistyka szkoleń – organizacja może podejmować decyzje „z dnia na dzień” o szkoleniu w określonym zakresie określonych pracowników. Pracownicy mogą dostosowywać konkretne godziny nauki, jej tempo i sposób do innych swoich zadań oraz do swojego temperamentu. Wszystko to przy całkowitej niezależności od „żywych szkoleniowców”.
3. Możliwość prowadzenia działań rozwojowych w dowolnie dużej skali organizacyjnej i to w wystandaryzowany, jednolity jakościowo sposób.
4. Możliwość budowania i utrzymywania „w ruchu” złożonych rozwiązań systemowych praktycznie „bezobsługowych” zawierających ogromne możliwości precyzyjnego monitorowania przebiegu korzystania z systemu oraz monitorowania efektów działań rozwojowych.
5. Możliwość istotnego obniżania kosztów rozwoju zawodowego pracowników:
konkurencyjne koszty bezpośrednie szkolenia się pojedynczego pracownika
zredukowane koszty oderwania od zadań, akomodacji i logistyki szkoleń
przy rozwiązaniach systemowych możliwość ogromnego wzrostu efektywności działania systemu szkoleń i rozwoju.
e-learning oraz techniki multimedialne – gdzie jesteśmy?
Najważniejszą tu sprawą jest zakres zmienności zjawiska i tempo zmian. Są ogromne. Więc najlepszą odpowiedzią na pytanie „jak wygląda ...” jest: wygląda jak obraz w kalejdoskopie gdy nim kręcimy.
Najłatwiej opisać historię dostępu w Polsce do technologii edukacyjnych opartych o „nowe technologie”. Najpierw – jeszcze w latach siedemdziesiątych edukacyjne cykle radiowe i telewizyjne, a wkrótce potem edukacyjne kasety magnetofonowe i filmy video, od początku lat dziewięćdziesiątych szybko rozwijane komputerowe kursy „umiejętności komputerowych”: „maszynopisania” czy używania oprogramowania komputerowego. Zaraz potem szereg komputerowych wydawnictw szkolnych typu atlasy geograficzne, encyklopedie, słowniki, zestawy zadań przygotowawczych do szkół lub na studia wyższe, kursy językowe itp. Wraz z rozwojem internetu pojawiły się tematyczne listy dyskusyjne i e-mailowe (naukowe i nienaukowe). Wszystko to jednak – prócz kursów umiejętności komputerowych - było do niedawna dość odległe od edukacji biznesowej. Zastosowania biznesowe e-learningu zaczęły być oferowane w widocznej rynkowo skali dopiero na przełomie 1999/2000:
1. Pierwsza i jedyna w Polsce oferta kilkudziesięciu gotowych przystosowanych do instalacji offline i online interaktywnych, opartych na studiach przypadków kursów multimedialnych wyposażonych w dodatkowe oprogramowanie monitorująco – raportujące i kilka tysięcy przeszkolonych już nimi pracowników.
2. Pierwsze interaktywne multimedialne systemy kursów językowych w wersji online
3. Pierwsze zastosowania internetu i intranetu do szkoleń o charakterze kursów korespondencyjnych
4. Pierwsze wewnątrzorganizacyjne lub dostępne w internecie tematyczne bazy rzeczywistego „know how”, a nie wyłącznie tytułów publikacji lub adresów stron.
5. Pierwsze oferty na rynku platform e-learningowych.
6. Pierwsze próby tworzenia w Polsce prostych szkoleń multimedialnych.
7. W kilku firmach działające już pierwsze niezbyt złożone systemy e-learningowe.
Podsumowując można powiedzieć, że mamy w Polsce dostęp do e-learningu ale jednocześnie dopiero pierwsze próby jego stosowania w edukacji biznesowej. Podstawowe bariery to niewystarczająca wiedza o tym co i jak można używać oraz mała wiedza o dostępności takich rozwiązań. Mniejszym i wtórnym ale też istotnym problemem jest bardzo skromna jak na skalę naszej gospodarki oferta merytoryczna.
mindworx Polska
Janusz Tworzyński,